Nie ubrała dziecka, bo nie chciała łamać praw człowieka

Na dworze chłodno, 11 stopni i silny jesienny wiatr. W centrum miasta policja zatrzymuje rower. Na nim dorosła kobieta i jej półtoraroczna córka – kompletnie goła. – Mała nie chciała się ubrać, a zmuszanie jej do tego byłoby łamaniem praw dziecka – wypala zdumionym policjantom cyklistka, z zawodu – jak się okazuje – prawniczka.