Niedźwiedź przyszedł ochłodzić się piwem

Nie interesowało go nic innego, poszedł prosto do działu alkoholowego. Wspiął się na chłodziarkę, w której przechowywano piwo i siedział tam godzinę. W tym czasie personel sklepu wyprowadzał klientów, bo niedźwiedź – nawet z tak sprecyzowanym celem pobytu – to jednak zawsze niedźwiedź.