Ojciec Marx i jego „Kapitał”

Nowy „Kapitał” niedługo w niemieckich księgarniach. Jego autor na nazwisko ma Marx, ale na tym podobieństwa z dziełem z 1870 r. się kończą. Nie dość, że nie jest komunistą, to jest duchownym – i to samym arcybiskupem Monachium i Freising. Skąd ta desperacja w zatytułowaniu książki?