Prokurator: „łaaaał” i „trzeba się pudrować”

Spotkali się w jednej z sejmowych sal. – Pani jest fascynującą, dynamiczną kobietą – mówił do niej swoim zdecydowanym męskim głosem. – Pan próbuje nawiązać ze mną nić sympatii – uwodzicielsko odpowiadała. I mimo, że dzieliły ich zimne blaty dębowych biurek, tę nić nawiązać chyba się udało.